dlaczego nie polecam białek od sfd - fit recenzje

Dlaczego nie polecam białek SFD? – oficjalne stanowisko!

Dlaczego nie polecasz białek z SFD? Na to pytanie obszernie odpowiadałem na relacjach instastory, jednak temat powtarza się na tyle często, że zasługuje na oddzielny post. Co mam do SFD? Czas wyczerpać tę kwestię. Poniżej moje przemyślenia.

Zacznijmy od zaznaczenia, że All Nutrition jest jedną z marek firmy SFD. Z moich obserwacji wynika, że wciąż wiele osób je oddziela grubą kreską. Białek od SFD nie polecam z prostego powodu – nie raz zaliczyły wpadki związane z prawdziwością etykiety. Najnowsza dotyczyła ilości cukrów prostych w 100g.

Można by rzec: “Każdy ma prawo do błędów”. Jasne, że tak i w pełni się z tym zgodzę. Możliwe, że SFD odrobiło lekcje z tych “mini” porażek i teraz ich odżywki białkowe są zgodne z tym co widzimy na etykiecie. Czy to wystarczy? Dla mnie nie.

Istnieją bowiem takie wartości jak: wiarygodność, szczerość i zaufanie. One zostały nadszarpnięte kilkukrotnie. Nie da się o nich ot tak zapomnieć – niesmak pozostaje. Czy to, że ja ich nie polecam, znaczy, że odradzam też Wam ich kupowania?

Nie, jeśli przy wyborze odżywki białkowej kierujecie się przede wszystkim niską ceną i dobrym smakiem. Zadaniem tego jak i innego białka jest pomoc w uzupełnieniu odpowiedniej ilości protein w ciągu dnia. To zadanie odżywki od SFD też spełnią.

Gdy ktoś mnie jednak pyta o dobrą jakościowo odżywkę, to nie wymieniam tej firmy. Powodem jest wspomniany już brak zaufania. Dobre białko to coś więcej niż świetny smak oraz idealna rozpuszczalność. Tekst “Używam od X lat, na mnie działa, więc polecam” nie jest najlepszym wyznacznikiem.

Są jednak w SFD produkty, które bardzo lubię i często chwalę – produkty żywnościowe. Kremy Nutlove, Nutwhey czy batony F**king Delicious są znakomite i o tym też jeszcze wiele razy będę pisać. Jest czas na krytykę, ale jest też czas na oklaski.

Sam nie lubię, gdy ktoś wrzuca wszystkie produkty danej firmy do jednego worka. Pisze potem o dodawaniu cukru do kremu białkowego. O czym my w ogóle mówimy?! Dyskutujmy tutaj konstruktywnie, odnośmy się do faktów, ale nie wylewajmy od razu jadu na całą firmę. Dziękuję za Wasz czas i uwagę.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: